sobota, 31 lipca 2010

wyszłam za mąż, zaraz wracam...




... oczywiście tylko na potrzeby zdjęć :)











Zdjęcia zdecydowanie lepiej wyglądały w wersji czarno-białej. Walizka i lampa znalezione na działce, wiekowe... :)

środa, 28 lipca 2010

biało na czarnym


Wymarzone, takie jak chciałam, spełnione.




Zainspirowała mnie pewna koszula z kolekcji Chanel, nierówna i postrzępiona, wszystko w trójwymiarze. Taką zabawę fakturą widać także w najnowszej kolekcji Diora.
Przeniosłam ten trójwymiar na wcześniej ufilcowane toczki, średnicy około 12 cm. Ozdobiłam tiulem, szyfonem,woalem i piórkami. Wyszywanie trwało strasznie długo, ale efekt mnie zaskoczył, a nawet spowodował łzy w oczach mojej mamy, gdy przymierzałam jeden z nich, a to największa pochwała.
Powstały cztery, trzy w beżu i jeden bielutki. Niestety światło dziś nie sprzyjało zdjęciom.


PS - wyszycie 2 toczków zajęło mi dokładnie 16 odcinków "Sex and the City" więc chyba powinny być nazwane na cześć serialu ;)

niedziela, 25 lipca 2010

Wzorowo.



Dziś nie o filcu, choć cały stół filcudaków czeka na dokończenie i obfotografowanie. Tak to jest, że nowe pomysły przychodzą w najmniej oczekiwanych chwilach, a pierwszy raz zdarzyło się tak, że wszystkie potrzebne materiały były pod ręką. Czy wszystko się uda...nie wiem, ale zabawa była świetna. Tak właśnie zakończyła się moja wizyta w Piotrkowie:

Co z tego będzie na razie nie zdradzę, ale już wkrótce zaprezentuje:)

Dziękuje wszystkim za udział w candy , Wasze komentarze są wspaniałe i inspirujące!

niedziela, 11 lipca 2010

Inspiracje z biura rzeczy znalezionych.



Dziś minęły moje imieniny, nie mogę powiedzieć że były spokojne bo goście zjawili się niespodziewanie i to w niespodziewanej ilości, ale było wspaniale.
A tu trochę prac zainspirowanych znaleziskami domowymi lub pasmanteryjnymi, czasem wystarczy tak niewiele by tchnąć nowe życie w jakiś przedmiot.
Zaczęło się od znalezionego gdzieś w szufladzie sznurka, który tak jakoś mnie zainspirował do stworzenia takich poplątańców (tylko dla osób o mocnych nerwach):

Broszka duża i bardzo czerwona z wfilcowaną cekiniastą tkaniną, tkanina zakupiona w pasmanterii (ponoć jakaś resztka z Sylwestra, niestety była dostępna tylko w jednym kolorze):


Styl marynarski to też dla mnie nie nowość (np. tutaj), ten motyw co roku na początku wakacji wraca jak bumerang, dodatek to broszka wykonana z jasnego jeansu (można ją odpiąć). Tym razem zaczęło się od złotego łańcucha (który sam w sobie jest trochę tandetny i już bardzo długo przekładałam go z miejsca na miejsce)


Ach... i jeszcze zapomniałam o tym różowo- szarym, tym razem pomysł zrodził się od znalezionej koronko-tasiemki w ilości kilku metrów oraz dość dużego zapasu różowych kulek:


piątek, 2 lipca 2010

Candy,cukierki i inne bajerki :)




Rok temu zrodziła się myśl (niezbyt głęboka) by zacząć pokazywać co mam w szufladzie. A dwie godziny temu zrodziła się myśl, że to świetna okazja żeby się podzielić... tym co mam :)
Pierwszą paczkę czesanki dostałam w prezencie i jak się okazało był to najlepszy prezent jaki mogłam kiedykolwiek dostać (dziękuje!). Dlatego dziś ja mam prezent dla jednej osoby (nazywanej dalej fuksiarą/fuksiarzem).

Fuksiarz lub fuksiara otrzyma:
- niespodziankę w postaci czegoś już gotowego :)
- czesankę merynos (taką w płatach, moim zdaniem najlepsza na początek) własnoręcznie farbowaną (ok. 200g)

- czesankę syntetyczną, która nadaje się tylko do filcowania na sucho (ok. 150 g)

-igła do filcowania grubość średnia (uniwersalna) oraz ten biały moteczek hiszpańskiej czesanki
- trochę różności do wyrobu biżuterii (bigle, haczyki, przekładki, zaciski, zapięcia do broszek itd.)

- trochę woskowanych bawełnianych sznureczków:





Niestety w losowaniu mogą brać tylko osoby posiadające bloga, pomoże to uniknąć nieprzyjemnych sytuacji (np. ktoś ma 10 adresów email).

Warunki udziału:
1) Zostaw wpis pod postem z odpowiedzią na pytanie: jaki jest Twój ulubiony kolor i dlaczego? (nie trzeba się rozpisywać, a Twoja wypowiedź będzie dla mnie inspiracją), miło mi też będzie jeśli dodasz blog do obserwowanych.

2) Na swoim blogu umieć informację o candy wraz z linkiem, najlepiej na pasku bocznym tak by był widoczny i aby jak najwięcej osób mogło spróbować. Miło mi będzie gdy umieścisz ten o to mały baner:

3) Wpisywać można się przez miesiąc czyli włącznie do 2 sierpnia 2010 :)

Potem już tylko losowanie :)


English:
My first year blog anniversary:

Rules: Candy is only for persons having a blog (I want to eliminate cheating) and you should:

1) Leave a comment with the answer to the question: what is your favorite color and why? (your opinion will be an inspiration for me)
2) leave an information about the candy (with a link to this site) on your blog. If more people will be know about candy, it’s better :)
If you can put on your blog this banner

:3) Last day of candy will be in August 2, 2010:)

wtorek, 22 czerwca 2010

Rozweselacze :)



Miało być wesoło i kolorowo, oczywiście nie widać białej róży wykończonej jedwabiem z agawy (nadrobię to jutro). Nie jest to moja wymarzona "sesja", w tej wymarzonej nie jestem modelką, chyba wolę stać po drugiej stronie obiektywu i zdecydowanie wole zdjęcia w plenerze. Na potrzebę chwili w sam raz :)

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Rozleniwiacze.

Miało być twórczo... a jest trochę odtwórczo. Udało mi się stworzyć trochę korali, które z niecierpliwością czekają na moją wymarzoną sesje zdjęciową w plenerze. Wszystko już jest przygotowane, nie ma tylko czasu i pogody. No i ciągłe myślenie o pracy do napisania nie nastraja do działania, niestety.
Dziś tylko korale duże, z mocnym akcentem kolorystycznym. Unikam kulek (przejadły mi się już, ale pewno chwilowo), spodobały mi sie nieregularne kształty, trochę płaskie wzorowane na kamieniach.


Tęcza...uwielbiam ten motyw, dlatego tak często do niego wracam:





Moje ulubione, to taka odpowiedz na modą obecnie biżuterię XXL,
największa kula ma średnicę 5 cm. Wyglądają ślicznie do czarnej sukienki (jako jedyny, ale za to jaki... dodatek):




I zestaw pomarańczowy: